wtorek, 14 lipca 2009

Maliny, truskawki i poziomki

Pogoda nas nie rozpieszcza, ale owoce już tak. Do moich ulubionych dorzuciłabym czereśnie i pyszne soczyste arbuzy i tak przekornie bób. Wakacje mijają a ja już chciałabym żeby trwały wiecznie. Też tak macie, ze zawsze sobie obiecujecie, że latem to wszystkie książki zaplanowane już przeczytacie, najecie się owoców do rozpuku, zaczniecie nową dietę, pobiegacie po lace i zaszalejecie? No ja tak mam. A potem? A potem to już różnie bywa. I ja w tym roku powiedziałam sobie basta! Wakacje to wakacje pomimo pracy zawodowej. Zaplanowany urlop udał się tak niesamowicie, że aż mi brak słów. Jak już dojdę do siebie to przygotuję relację z podróży, cobym mogła zapamiętać na dłużej piękne chwile. Porobiłam trochę biżuterii na wyjściowe okazje (były takie:P). Biżuterię udało mi się skończyć w ostatniej chwili. Złapało mnie takie natchnienie, że ja wam mówię nie chciało puścić. Teraz się dalej rozkręcam po wyjeździe, próbuje odespać i zrealizować te wszystkie pomysły, które narodziły mi się podczas jazdy kolejką. Maja coś w sobie te kuszetki. Niedługo będę musiała zrobić zakupy biżuteryjne, bo pomysły są a materiałów brakuje. Tak więc lipiec zapowiada się ekscytująco. Ino niech się wyśpię :p A i właśnie koleżanka mi powiedziała, że jest super pogoda i że to jest karalne żeby siedzieć w domu:P słyszeliście karalne:) ja tam się kar boje wiec zaraz śmigam na plażę:P

2 komentarze:

  1. A ja mam jakąś podejrzaną fazę na musli (a ja nie cierpiałam musli). Z owocami muszę uważać, bo mam alergię i patrzę tylko z zachwytem, jak ludzie wsuwają te wszystkie kolorowe, soczyste kuleczki... mniejsze i większe.
    I gdzie te zdjęcia z wyjazdu? Takie wyraźniejsze rzecz jasna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w przygotowaniu Panie Dziejku:) taka pogoda, że nie chce się siedzeć przed kompem:) ale już sie przygotowuje bo coś za długo to trwa:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń